Między mną a partnerem ochłodzenie klimatu. Nie wiem nawet czy za nim tęsknię.. wszystko staje się rutyną.. jestem przyzwyczajona do Niego.. związana z Jego rodziną.. ale czy to miłość? Dodatkowo wkurwia mnie to, że nie potrafi stanąć w mojej obronie.
Za to W. non stop pojawia się w moich myślach.. znowu kilka dni z rzędu rozmawialiśmy po parę godzin.. ale nie daje mi zielonego światła.. Gdy o Nim myślę to w sercu robi mi się gorąco.. nie wiem jak to opisać, nigdy tak nie miałam... rozpala mnie do granic możliwości aż mi duszno.. Pragnę Go.
Ostatnio spędziłam z mamą kilka dni. Nie pokłóciłyśmy się.. najmilsze dni od dawna. Kocham Ją. Mimo wszystko.. wiem, że chce dla mnie dobrze.. ale obie musimy się postarać..
Moje relacje z mamą są podobne...
OdpowiedzUsuńWiesz... jak pojawia się ktoś 'nowy', to zawsze aktualny partner jest tym 'złym'. Nagle widzimy jego wady wyraźniej niż dotychczas, nagle stosunki między partnerami się pogarszają... tylko czy, to nie jest przypadkiem tylko w twoich oczach? Albo czy ty przypadkiem nie doprowadzasz do tego, że te stosunki się pogarszają? Trzeba się dobrze zastanowić czy to jest tylko pociąg fizyczny czy coś więcej. Często silny pociąg fizyczny zagłusza rozsądne myślenie :/ znam to z doświadczenia...
Jeśli Twój partner nie wzbudza w Tobie już takich emocji jak dawniej, to porozmawiajcie, czy ciągnięcie tego ma jakiś sens.
OdpowiedzUsuń